wtorek, 15 maja 2018

Fioletowo mi...

Fioletowo mi za sprawą wyzwania Szuflady o tym właśnie tytule. Szczerze powiem, że kiedyś miałam mnóstwo fioletowych ubrań ostatnio jednak fiolet jakoś został wyparty z mojej szafy. Nawet jeśli chodzi o półkę z tkaninami to te w kolorze fioletowym są nieliczne. Zastanawiałam się więc, co też fioletowego uszyć. Ponieważ szyłam to przed wyjazdem do Indii, o którym, możecie poczytać TU, postanowiłam uszyć coś, co mi się przyda. Padło na nerkę. Zdjęcia przekłamują i kolor nerki na nich wpada w granat, w rzeczywistości jest fioletowy.

środa, 9 maja 2018

Indie kraj pełen kontrastów

Witajcie
Nie było mnie przez chwile, a to dlatego, że postanowiłam wyjechać na urlop jeszcze przed porą monsunową. Tym razem zwiedzaliśmy piękne Indie. Co prawda obraz ten jest zafałszowany, pokazuje tu tylko tę piękną stronę Indii. Pamiętajmy, że oprócz niej jest też ta druga, którą widzimy na każdym kroku.

Jeśli Indie kojarzą Wam się z kolorami, jest to prawda. Kobiety w pięknych sari, stragany obsypane kolorowymi rzeczami, to całe Indie. Tam my europejczycy możemy wydawać się bardzo wyblakli ;)

czwartek, 12 kwietnia 2018

Haftowana nerka i wąż

Przyszła wiosna, w końcu i nareszcie. Słońce zaprasza do ogrodu i tam właśnie spędzam sporo godzin każdego dnia. Chcę zrobić wiosenne porządki przed wyjazdem. A gdzie, o tym innym razem.
Między sadzeniem, podcinaniem a pieleniem od czasu do czasu udaje mi się coś uszyć. Co prawda moje myśli wędrują między dalekimi krajami, tym co muszę spakować, a tym co powinnam przed wyjazdem posadzić.

Niedawno powstała nerka, zwykła czarna z hafcikiem.


poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Bo Święta kończą się za szybko...

Od jakiegoś czasu mam poczucie, że Święta kończą się zdecydowanie za szybko. Wy co prawda wiecie, że ja jakoś szczególnych Świątecznych przygotowań nie robiłam, ale pisanki widziałam już na blogach zaraz po Gwiazdce. Tyle przygotowań, tyle jedzenia (co prawda nie u mnie, bo ja nie lubię gotować, no dobra piec ciasta lubię) a to wszystko tak szybko się kończy.

Z okazji tych już prawie na finiszu Świąt Wielkanocnych już standardowo życzę Wam zdrowia, bo to najważniejsze, resztę da się jakoś zorganizować. Życzę Wam miłości, bo samemu czasem przez życie jest ciężko, a gdy wtulasz się w ukochaną osobą wieczorem to jest już zdecydowanie lepiej. Życzę kreatywności i pomysłów, oraz spełnienia marzeń bo te każdy ma inne ;)

wtorek, 27 marca 2018

Lustereczko powiedz przecie kto umie zrobić najmniejszy patchwork na świecie?

Witajcie
Jak tam u Was przygotowania do Świąt?
U mnie jeszcze szyby brudne a dekoracje same nie chcą się stworzyć ;) Na razie szyje dla klientów, jednak to prawda, że szewc bez butów chodzi ;)

Dziś jednak pokażę Wam lusterko, jakie zrobiłam jako inspirację na bloga Szuflady.


piątek, 23 marca 2018

Wiosenne uwalnianie przydasi - pokaż co tobie uda się uwolnić.

Jak pisałam ostatnio informacja o zbliżającej się i to bardzo dużymi krokami Wielkanocy bardzo mnie zaskoczyła. Jak to już Wielkanoc? Skoro ja jeszcze w lesie. Zaczęłam się usilnie zastanawiać jak bym chciała by moja Wielkanoc wyglądała. Uwielbiam dekorować dom i już oczami wyobraźni widziałam mój dom w błękicie i beżu. Zerkając na różne błękitne inspiracje w internecie stwierdziłam, że zdecydowanie potrzebuje do tego niebieskiej zastawy, choćby z 2 pięknych talerzy miseczki i kubka. Pięknie byłoby jakbym zrobiła jakieś nowe wianki w związku z czym powinnam wykupić pół sklepu florystycznego, a jak bym tak jeszcze powiesiła nowe zasłony (które również trzeba zakupić) to byłoby idealnie, a mój dom wyglądałby prawie jak z gazety.
Parę rzeczy już miałam w koszyku w sklepach internetowych jednak patrząc na kwotę jaką miałabym zapłacić, troszkę z tego szału się otrząsnęłam. Kwoty były nie małe a ja z natury  jestem dość oszczędna i zaczęłam się zastanawiać czy ja naprawdę tego potrzebuje, a może by tak z tego co mam. Moje półki uginają się od tkanin i z pewnością mogłabym sama coś z ich wyczarować. Za płotem rosną piękne bazie i gdyby zrobić z nich piękny bukiet lub wianek, nie trzeba by wykupować kwiaciarni.

Wtedy w mojej głowie pojawił się pomysł o nowej zabawie, może ktoś tak jak ja postanowi przygotować dekoracje Wielkanocne i wiosenne z tego co już posiada. Bez wydawania dużych pieniędzy, natomiast z odkurzeniem naszych uzbieranych materiałów, które jak wiadomo każda rękodzielniczka w różnych zakamarkach domu swego ukrywa.


wtorek, 20 marca 2018

Kolejne króliczki szyją się....

Witajcie ;)
Powiem Wam szczerze, że właśnie wczoraj odkryłam, że niedługo będzie Wielkanoc. Nie żebym nie wiedziała, ale to wczoraj klientka zadała mi pytanie czy zamówienie dotrze do niej przed Wielkanocą. Uświadomiłam sobie, że faktycznie czasu wcale nie ma tak dużo. Nie wiem jak to robię, ale co roku Wielkanoc mnie zaskakuje. Oczywiście szyję ozdoby, króliczki czy bieżniki, ale wszystko dla klientów. Mój dom jeszcze nie jest przygotowany do Wielkanocy i właśnie się zastanawiam kiedy będzie, bo pracy dużo a czasu coraz mniej. Zupełnie inaczej mam z Bożym Narodzeniem, które u mnie w domu trwa już od listopada.